Ministerstwo Zdrowia dba o nasze zdrowie

Ciąg dalszy zmian wprowadzanych przez Ministerstwo Zdrowia w trosce o, a jakże, nasze zdrowie.

Po tym jak zdecydowano, że pogotowie ma być wyłącznie państwowe, a prywatne firmy świadczące takie usługi mają zniknąć z rynku, apteki będą mogły być otwierane wyłącznie przez farmaceutów, i to w określonych odległościach od już istniejących, a smog to nie problem, minister Konstanty Radziwiłł, z podejmując z całą pewnością suwerenną, nie podyktowaną przez żadne lobby decyzję, tym razem zarządził, że ze sklepów zniknie paracetamol.

Oczywiście tłumaczone to jest ” troską o pacjenta, podnoszeniem bezpieczeństwa stosowania leku przy zachowaniu jego dostępności”, co jest, naturalnie, zwykłą bzdurą.  O co chodzi w rzeczywistości? O pieniądze. Rynek leków bez recepty to ponad jedenaście miliardów złotych. Ząbki na ten kawałek tortu farmaceutycznego Naczelna Izba Aptekarska ostrzyła sobie już od dość dawna (żeby nie być gołosłownym, w źródłach linki do artykułów z 2016 i 2012), ale dopiero teraz na stanowisku ministra usiadł… kto usiadł (choć ciśnie się parę innych epitetów, powstrzymam się żeby nie narazić się na zarzuty karne). I który jest bardzo przyjazny wszystkim idiotycznym pomysłom, niezależnie jak bardzo są one szkodliwe.

O samej idei ograniczenia – a w istocie wyeliminowania – leków bez recepty spoza aptek nie chce mi się nawet pisać. Interesujące jest raczej tłumaczenie, że to dla naszego dobra. Rozumiecie? Państwo chce naszego dobra. Aż się prosi, żeby przytoczyć słynny dalszy ciąg (…a to znaczy, że trzeba nasze dobra pochować jak najgłębiej w ziemi), ale to jest kolejny dowód na to, że PiS obok prawicy, w jakimkolwiek kontekście gospodarczym, nawet nie stało. Ba, żeby to chociaż była lewica w stylu – mówię to z bólem – SLD, ale gdzie tam. To regularny powrót do komuny.

To Państwo będzie decydowało, gdzie możesz kupić lekarstwa na ból głowy. To Państwo zdecyduje, gdzie może być apteka do której pójdziesz. To Państwo zdecyduje, kto może Ci pomagać. W kolejce likwidacja prywatnej służby zdrowia(nie żartuję – takie mogą być konsekwencje, dla wielu placówek, ewentualnego wejścia w życie ustawy o sieci szpitali; aktualnie o projekt sprzeczają się Radziwiłł i Morawiecki)  – bo to Państwo zdecyduje, czy możesz dostać pomoc, i jaką. Państwo wie, co jest dla Ciebie dobre, obywatelu.

Co dalej? Jaką decyzję, dla mojego dobra, podejmie Państwo?

Ręce opadają. I nie tylko ręce.

 

Linki i źródła

 

 


Udostępnij:
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *