Najnowsze wydarzenia… jest ich za dużo.

Mam kłopot: nie wiem co pisać. Nie dlatego, że nie mam tematów. Wręcz przeciwnie: tematów jest zbyt wiele, dynamika wydarzeń w Polsce jest tak wielka, że gdybym miał komentować wszystko co się dzieje, nie robiłbym nic innego.

Dzisiaj choćby powinienem odnieść się do tego, że:

– Po raz kolejny w nocy, prezydent podpisał ważne ustawy dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, co znów naraża na szwank reputację urzędu (już nie samego Dudy, jego reputacja chyba nie może spaść niżej).

– prezydent natychmiast potem powołał Julię Przyłębską na pełniącą obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego, a ta raźno wzięła się do roboty i złamała kilka razy Konstytucję w ciągu pierwszych godzin urzędowania.

– TVP tropi spiskowców zakłócających jej sygnał.

– Została uchwalona ustawa budżetowa bez obecności opozycji, która nie była dopuszczona na salę; nie wiadomo kto i jak głosował, ani nawet kto był w trakcie głosowania.

– Najwyższe osoby w państwie uważają, że demokracja jest wtedy, gdy wolno jest demonstrować na ulicy, ale słowem nie odnoszą się do tego, że „demokratyczne państwo prawne” – bo do tego aspirujemy, tym zawsze chcieliśmy być – to coś więcej niż tylko wolność zgromadzeń (ostatnio zresztą naruszona).

– Wicemarszałek Sejmu zdaje się uważać protestujących za warchołów.

– W przeciągu kilku dni odeszło z wojska kilku najważniejszych rangą dowódców – coś, co w każdym kraju zachodnim stanowiłoby news na pierwsze strony gazet, u nas jakoś zostało zignorowane – bo tyle innych istotnych rzeczy się działo.

– Donald Tusk zdaje się w końcu zdecydował, że ma prawo zabierać głos w sprawach wewnętrznych Polski – co może oznaczać różne rzeczy, od tego, że planuje wrócić do naszej polityki, aż do możliwości że zostanie na stanowisku niezależnie od poparcia rządu i już o tym wie.

– Media zostały wyrzucone z Sejmu pod hasłami zwiększania komfortu pracy dziennikarzy.

– Marszałek Senatu spotykał się z dziennikarzami w imieniu Jarosława Kaczyńskiego – to sporo mówi o stanie Państwa, gdy trzecia osoba w Państwie jest tylko chłopcem na posyłki prezesa partii.

– Lewica w USA znów jest w szoku – kolegium elektorów zdecydowało się wybrać Donalda Trumpa na Prezydenta USA mimo histerycznych apeli by zbuntowali się i głosowali inaczej (jednocześnie zapewne doprowadzając do wojny domowej).

– w Turcji udany zamach na ambasadora Rosji; teraz możliwe jest kilka scenariuszy. Turcy mogą ogłosić winę Fethullaha Gulena (edycja: ten scenariusz zdaje się realizować), Państwo Islamskie, Kurdów; każdy scenariusz otwiera nowe możliwości działania.

To tylko ostatnich kilka dni.

A ja, poza komentowaniem na bieżąco, chciałbym czasem skrobnąć też coś bardziej wnikliwego.Chodzi mi na przykład po głowie temat coraz to większej polaryzacji społeczeństw na świecie, na przykładzie Polski, USA, Niemiec, Unii Europejskiej, Turcji. Temat fajny, ocierający się o historię, politykę bieżącą, propagandę i rolę mediów… ale nie mam pojęcia, kiedy znajdę czas by z tym ruszyć, kiedy każdego dnia tyle się dzieje. Eh!

Intrygujące jest to, że nie tylko ja mam ten problem. Dzisiaj na przykład, wydarzenia dotyczące Trybunału Konstytucyjnego w większości mediów były albo zepchnięte gdzieś na margines, albo też kompletnie pominięte przez większość dnia. Doszło do tego, że aby dowiedzieć się, co tam wymyślili pisowscy sędziowie, musiałem wejść na strony pisowskich mediów, gdyż wszystkie normalniejsze były zafrasowane wydarzeniami w Niemczech, protestami opozycji pod (i w) Sejmem oraz tym, że para prezydencka włącza się w akcję WOŚP

 

Udostępnij:
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *