Polska polityka zagraniczna

Pamiętam, jak w latach 2006-2007 zżymałem się na, jak wtedy uważałem, kompletnie nieudolną politykę zagraniczną PiSu i, będącą jej twarzą, Annę Fotygę. Fotyga była, jaka była. Słaba merytorycznie, bez własnego zdania, którego zresztą i tak nie potrafiłaby wyartykułować (a w tych rzadkich przypadkach, gdy zdanie miała i udawało jej się je opowiedzieć, zazwyczaj kończyło się to mniejszym lub większym skandalikiem dyplomatycznym albo też ośmieszeniem rządu i Polski – choć w bardzo umiarkowanym stopniu), z katastrofalnym brakiem zdolności interpersonalnych, wreszcie – ledwo dukająca w obcych językach. Fast forward 10 lat. Ministrem jest Witold Waszczykowski, a ja zaczynam myśleć, że Fotyga była w sumie dość kompetentna, a tamta polityka zagraniczna – sprawna. Bo, nie zapominajmy – polityka zagraniczna polega głównie na efektach, a nie na tym, kto głośniej pobrzękuje szabelką. A oto, jak z efektami u „naszego” ministra spraw zagranicznych.

Siedem grzechów

1. Waszczykowski poleciał lobbować za kandydaturą Saryusz-Wolskiego. Jednak po zakończeniu lobbingu stwierdził, że, tak w sumie, to nie za bardzo go obchodzi rezultat i to, czy cokolwiek wskórał.

Nie wiem, nie kolekcjonujemy tego i nie interesuje mnie to, kto popiera. Interesuje mnie to, że jest to nasz kandydat i jest to w grze w tej chwili. Jest w tej chwili jedynym kandydatem Polski w grze o szefa Rady Europejskiej. Nie ma innego kandydata

2. Cytat:

Polski rząd będzie dążyć do tego, by jego kandydat na szefa Rady Europejskiej Jacek Saryusz-Wolski został zaproszony na szczyt UE i zaprezentował swój program

– mówił MSZ jeszcze parę dni temu. Zaproszony nie został, co więcej – nawet nasza delegacja nie skorzystała z okazji i możliwości i nie umożliwiła mu wejścia do budynku w kuluary na podstawie przepustki członka delegacji (co mogła zrobić).

3. Waszczykowski podważał legalność kandydowania Tuska na drugą kadencję.

Jeśli Donald Tusk nie jest nominowany przez żadne państwo członkowskie, nie powinien być brany pod uwagę jako kandydat

– mówił. Nie wziął pod uwagę przepisów (typowa przypadłość PiS) które mówią, że głosowanie w sprawie reelekcji jest automatyczne i nie wymaga zgłoszenia. Ale kto by się przejmował przepisami, Waszczykowski wie lepiej.

Jasne stanowisko

4. Waszczykowski przedstawiał „jasne stanowisko” Węgier.

Dziś mamy moim zdaniem jasne stanowisko węgierskie, przedstawiane już od jakiegoś czasu, że dla nich wytyczną w głosowaniu jest stanowisko państwa narodowego, państwa członkowskiego

Jak zagłosowały Węgry, wiadomo.

5. Waszczykowski przekazuje sygnał Niemcom, że nie chce głosowania.

Przekazaliśmy sygnał Niemcom, że nie ma konieczności wybierania dziś szefa Rady Europejskiej. Jest wiele miesięcy, żeby się zastanowić. Będziemy robić wszystko, żeby dziś do głosowania nie doszło

Nasz geniusz dyplomacji nie dość, że gada bzdury, bo aż do maja nie ma żadnego kolejnego szczytu zaplanowanego (a wtedy normalnie by się Tuskowi kończyła kadencja), więc wcale nie było wiele miesięcy do zastanowienia; nie dość, że pali głupa, i robi coś na zasadzie proszenia nauczyciela o przełożenie sprawdzianu na 10 minut przed jego początkiem; to jeszcze do tego obraża Maltę, w demonstracyjny sposób lekceważąc fakt, że to ten kraj sprawuje obecnie prezydencję. Oczywiście odpowiedź Malty była bardzo szybka, żadnego przełożenia głosowania nie było.

6. No, to jak się nie da przełożyć, to w takim razie zagrozimy liberum veto – czyli tym, że nie podpiszemy konkluzji ze szczytu. Tutaj niestety nie mam cytatu, gdyż wPolityce zacytowała „poważne źródła” – ale wiemy już, po wypowiedziach Szydło, że taki scenariusz faktycznie będzie realizowany. Szkoda, że nikt jej nie powiedział, że to nie będzie miało żadnego znaczenia dla wyboru Tuska, a i sam szczyt nie potrzebuje jej zgody by był ważny.

7. No i wreszcie, podsumowując – kandydatura-wrzutka Wolskiego, która nie miała żadnych szans powodzenia, i która upadła z wielkim hukiem. Nie pomogło „lobbowanie”, nie pomogły rozmowy Szydło-Merkel, nie pomogło pohukiwanie polityków PiS i rządowej propagandy, nie pomógł żałosny i desperacji list do przywódców państw UE.

Mówi prawdę tylko, gdy się pomyli

Siedem deklaracji i poważnych zapowiedzi, wygłoszonych z pełnym przekonaniem, że skoro PiS tak chce, to tak będzie. Siedem porażek. Mam wrażenie, że powodem takiego zachowania jest to, że ktoś zapomniał, że prymitywna propaganda i sztuczki kierowane do własnego twardogłowego elektoratu na zewnątrz nie działają i nikt ich nie kupi. Mam nadzieję, że to będzie budzik dla rządzących, którzy ogarną się i zaczną prowadzić pragmatyczną politykę zagraniczną, a nie taką opartą na emocjach. Nie no, kogo ja oszukuję… A to tylko ostatnie kilka dni. Strach pomyśleć, że ta ekipa, i ten minister-szkodnik, będą rządzić jeszcze co najmniej parę lat.

Mam jednak cichą nadzieję, że tego nieudolnego typka zastąpi Saryusz-Wolski. Nie mam do niego po tym, co zrobił, żadnego szacunku* – nie mogę jednak zaprzeczyć, że prawdopodobnie byłby milion razy lepszy od Waszczykowskiego. Światełko w tunelu jest:

– Nie obiecałem niczego takiego. Nie jest tak, że pan Saryusz-Wolski jest kandydatem na szefa MSZ – powiedział Jarosław Kaczyński we wtorek w Wiadomościach TVP.

Co oznacza, że prawdopodobnie w perspektywie paru miesięcy Saryusz-Wolski zostanie szefem MSZ (por. nie będę premierem gdy mój brat będzie prezydentem, najpoważniejszym kandydatem na stanowisko szefa MON jest Jarosław Gowin, itp. itd.).

Ciąg dalszy

Jeszcze w trakcie pisania tego tekstu, Waszczykowski dał kolejny popis buty, arogancji i podejścia „my wiemy lepiej, a wy morda w kubeł”, tym razem – co ciekawe – nie wobec opozycji, a wobec mniejszych państw UE.

Będziemy sprawdzać, czy duże państwa europejskie, którym zależało na kontynuacji misji Tuska nie wywierały jakiś nacisków czy szantażu na inne, mniejsze państwa

 

Przypisy

* – chyba, że plan jest bardziej zawiły: Wolski widząc, jak katastrofalnie prowadzona jest polityka zagraniczna postanowił, dla dobra Polski, udać, że dogaduje się z PiSem, by przejąc teczkę od Waszczykowskiego i ograniczyć nieco szkody; niestety jednak, nawet jeśli tak jest (a nic na to nie wskazuje), to nigdy się pewnie o tym nie dowiemy.

Źródła

  • https://www.wprost.pl/kraj/10045370/Waszczykowski-Nie-interesuje-mnie-kto-popiera-Saryusz-Wolskiego.html
  • http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-bruksela-nieoficjalne-reakcje-na-propozycje-ministra-waszczy,nId,2365160
  • http://niezalezna.pl/94960-ten-argument-przeciwko-tuskowi-dotad-nie-padl-jest-najwazniejszy
  • http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21473884,waszczykowski-zdradza-plan-rzadu-na-zablokowanie-wyboru-tuska.html
  • https://dorzeczy.pl/kraj/23930/Dzis-wybor-szefa-RE-Wniosek-Polski-o-przelozenie-glosowania-jednomyslnie-odrzucony.html
  • http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wpolityce-polska-dyplomacja-przygotowuje-plan-b-na-wypadek-ponownego-wybrania-donalda/4jyjvkx
  • http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/saryusz-wolski-szefem-msz-kaczynski-nic-mu-nie-obiecywalem/05le5j8
  • http://www.rp.pl/Wybor-przewodniczacego-RE/170308932-Wybor-szefa-Rady-Europejskiej-Plan-B-na-Tuska-bez-szans-na-powodzenie.html

 

Udostępnij:
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *