Święta

Nie  ma to jak narzekać, że za dużo się dzieje, po to tylko by potem zamilknąć i nic nie pisać… Ah, ale cóż poradzić, przygotowania przedświąteczne, wizyty u rodziny, tournee po sklepach, to wszystko sprawia, że jakby mniej czasu na pisanie. Ale, że mało tradycyjną mam rodzinę, de facto ten czas w roku rozpoczął się i zakończył na wigilii – kolejne dni to już czysta laba. I wtedy też wrócę do pisania i nadrobię stracony czas 🙂