Wypadek Beaty Szydło – Follow up

Kilka dni, a tyle nowych informacji. A to przecież wypadek Szydło to podobno „jeden z wielu wypadków komunikacyjnych jakie każdego dnia wydarzają się w Polsce i powinien być obiektywnie wyjaśniony.” i właściwie to nie ma powodu, żeby się nim za bardzo zajmować, a już na pewno – „bez politycznego szumu, bez politycznej i medialnej wrzawy”. No nie wiem.

Parę komentarzy do poprzedniego tekstu

Po publikacji poprzedniego wpisu pojawiło się parę wątpliwości, do których chciałbym się odnieść.

Nieaktualne zdjęcie
Podobno zdjęcie ze StreetView jest nieaktualne – obecnie linie ciągłe są niemal całkiem zmazane. Super – nie ma to większego znaczenia, póki w dalszym ciągu są. Zwłaszcza, że na skrzyżowaniu o ruchu niekierowanym de facto ich być nie musi, by obowiązywał zakaz wyprzedzania, gdyż wynika to wprost z kodeksu drogowego.

Dowód anegdotyczny
Wiele osób przyczepiło się do mojego dowodu anegdotycznego – jak to sam widziałem borowiki bez syren. Słusznie wytknęli, że taki dowód to żaden dowód. Prawda jest jednak taka, że ciężko o inny – nie ma żadnych badań w tym zakresie, a ciężko też oczekiwać, żeby BOR w jakimkolwiek komunikacie przyznał się wprost do łamania prawa. Tym niemniej relacja świadka, czyli mnie 🙂 wskazuje, że tak im się zdarza postępować. Do tego nie jest ciężko znaleźć filmy na YT potwierdzające moje obserwacje. No i zauważyć należy, że w żadnym miejscu nie napisałem, że moje doświadczenia znaczą, że na pewno tak było i tym razem – a tylko, że mogło być.

Prędkość
Odniosę się do tego niżej.

Zniszczenie życia
Niektórzy twierdzili, że dramatyzuję. Co to za zniszczenie życia, jest multum ludzi po wypadkach, którzy żyją i normalnie funkcjonują. Super. A ja dalej twierdzę, że przepuszczanie młodego, 21-latka przez młyny prokuratur, sądów i propagandy jak najbardziej kwalifikuje się jako niszczenie życia. Może nie całego – ale co najmniej kilku miesięcy, roku czy dwóch lat. W okresie, który nie przypadkiem jest nazywany najpiękniejszym czasem życia. Zapewne, gdyby chodziło o wypadek z kimś innym, również by tego nie uniknął – ale przynajmniej nie musiałby czytać i słuchać o sobie rozmaitych bzdur wymyślanych na potrzeby propagandy.

Treść zeznań
Niektórzy wskazali, że RMF dotarło do wycieku zeznań Sebastiana. Nie wnikając w to, czy są one prawdziwe czy nie, chciałbym zauważyć jedną rzecz: nawet gdyby były, a nawet gdyby Sebastian przyznał się do winy nie wpływałoby to w żaden sposób na to, że BOR nie zachował należytej ostrożności i jest co najmniej współwinne.

Nagrania z monitoringu

  • Obecnie znamy dwa nagrania z monitoringu z miejsc, które kolumna rządowa mijała. Pozwalają one stwierdzić kilka rzeczy:
  • kolumna raczej faktycznie nie jechała dużo szybciej niż pozwalają na to przepisy. Oczywiście mowa o chwili nagrania – samochody w kolumnie mają sporo mocy i mogą dynamicznie zmieniać prędkość. Podtrzymuję jednak, że jest to mało istotne w całej sprawie.
  • odległość między pierwszym i drugim pojazdem kolumny była duża. Odpowiednia w przypadku zwykłych, cywilnych pojazdów – zdecydowanie zbyt duża jak na kolumnę ochrony VIPa, zgodnie z zasadami pojazd z osobą chronioną powinien jechać tak, by nie było możliwości, że jakikolwiek inny pojazd nienależący do kolumny znajdzie się między nimi. Nie świadczy to najlepiej o Służbie Ochrony Rządu.
  • Prawdopodobnie wszystkie samochody w kolumnie miały włączone sygnały świetlne, chociaż samochód z Szydło znacznie dyskretniejsze niż pozostałe dwa.
  • Nagrania nie odpowiadają na pytanie o sygnał dźwiękowy.

Przyznaje się, nie przyznaje się, przyznaje się, nie przyznaje się…

Kwestia przyznania się do winy kierowcy Seicento to istna komedia. Albo raczej byłaby komedia, gdyby nie było to trochę przerażające. Najpierw policja poinformowała, że Sebastian K. przyznał się do winy. Wersja ta została powtórzona w mediach i przez ministra Błaszczaka. Następnie okazało się – dzięki posłom opozycji – że kierowca fiata nic o tym nie wie, jakoby się przyznawał. Przy okazji przypomniano nam o praktykach policji – „adwokat nie będzie ci potrzebny” (jeśli wierzyć wypowiedziom adwokatów zajmujących się sprawami karnymi, a nie ma powodów, żeby nie – pochodzą z zamkniętej grupy adwokackiej – jest to dość typowe dla naszych służb…).

Kolejnego dnia komunikat prokuratury okręgowej: Sebastian K. przyznał się! Media prorządowe tak się z tego ucieszyły, że pojawił się wysyp tekstów o tym, jakimi to kłamcami są posłowie opozycji, a PiS złożył wniosek do Komisji Etyki Poselskiej o ich ukaranie. Jak mówił Terlecki:

Takie zachowanie jest sprzeczne z zasadami etyki poselskiej. Wykorzystywanie przez wymienionych posłów PO i Nowoczesnej wypadku, w którym poszkodowani zostali premier polskiego rządu i funkcjonariusze BOR, do próby obarczenia odpowiedzialnością tych funkcjonariuszy, jest manipulacją, niegodną osób, wykonujących mandat posła

Kolejnego dnia surprajs – prokuratura niechętnie przyznała, że jednak kierowca fiata… nie przyznał się do winy. Jak z tego próbuje wybrnąć PiS? Sugerując, że jest to wina opozycji, np. Marek Suski:

Wybitni doradcy od doradzania powiedzieli: „nie przyznawaj się do winy, być może trudniej będzie udowodnić winę”; nie wiem. Oczywiście ja nie byłem tam i nie widziałem jak było. Natomiast podejrzany ma prawo zmienić zdanie. Opozycja od dłuższego czasu próbuje z tej sprawy zrobić jakąś hiperaferę. No i słyszeliśmy, że oni będą udzielać wszelkiej pomocy prawnej, dotarli do niego, rozmawiali z nim, więc być może to jest wpływ tych, którzy przekonywali, wybitnych fachowców od zacierania prawdy

Prawo do obrony

Moment, w którym poinformowano, że adwokatem Sebastiana K. został mecenas Władysław Pociej to moment, w którym wylało się prawdziwe szambo. Zaczęło się klasycznie – od komentarzy w mediach niezależnych…

Następnie swoje trzy grosze musiał dorzucić Mariusz Błaszczak, niestety Minister Spraw Wewnętrznych, który w radio raczył był się wypowiedzieć w sposób nie pozostawiający złudzeń co do tego, jak władza postrzega prawo do obrony:

 

(na wypadek, gdyby zniknęło – tutaj zrzut ekranu)

Wreszcie, sam prezes PiS oznajmił, jak on to widzi, że ktokolwiek w ogóle śmie pomagać Sebastianowi:

swego rodzaju wsparcie opozycji dla młodego człowieka, który przyczynił się do tego wydarzenia jest już czymś, co przekracza rozmiary zwykłego nadużycia. To może być traktowane jako wręcz wezwanie do tego, żeby tego rodzaju zdarzenia miały charakter nieprzypadkowy

Parę dni temu zauważyłem na wykopie wypowiedź jednego z oczywiście proPiSowskich użytkowników (jednego z tych, co praktycznie zawsze piszą wedle „przekazu dnia”), który pisał:

Jaki masz dowod na to, ze koleś jest niewinny?

Myślałem wtedy, że to taka drobna wpadka. Partia nie zdążyła jeszcze wydać komunikatu, co dokładnie należy pisać, i taki kwiatek powstał. A tu okazuje się, że to jest oficjalny przekaz – MSW wskazuje działalność adwokata (usankcjonowaną wprost w Konstytucji, Kodeksie Postępowania Karnego i Kodeksie Etyki Adwokackiej) jako niemalże wywrotową, a prezes partii rządzącej, osoba, która – jak wszyscy wiedzą – jest jedyną decyzyjną w Polsce grzmi na opozycję za pomoc młodemu chłopakowi.

Niepokojące trochę? Bardzo?

Breaking news

Meh, wcale nie taki breaking, i w sumie nie taki znowuż interesujący, wskazuje co najwyżej na burdel w służbach, o czym wiadomo nie od dziś. Ale warto odnotować:

Wirtualna Polska dotarła do informatorów z Biura Ochrony Rządu, według których kierowca, który wiózł w piątek premier Beatę Szydło z Krakowa do Warszawy, rozpoczął pracę 11 godzin wcześniej. Tymczasem Mariusz Błaszczak mówił na konferencji prasowej, że funkcjonariusz zaczął służbę dopiero na lotnisku w Krakowie o godz. 18.

Całość tutaj.

 

Źródła

  • Nagrania z monitoringu, tvn24
  • Zasady prowadzenia ochrony VIPów – The Executive Protection Professional’s Manual, Philip Holder, Donna Lea Hawley.
  • http://wpolityce.pl/polityka/327380-prokuratura-potwierdza-kierowca-seicento-ma-status-podejrzanego-o-nieumyslne-spowodowanie-wypadku
  • http://wpolityce.pl/polityka/327439-to-bylo-swiadome-klamstwo-i-manipulacja-pis-kieruje-wniosek-do-komisji-etyki-przeciw-borysowi-budce-i-markowi-sowie-za-ich-zachowanie-ws-wypadku
  • http://wpolityce.pl/polityka/327356-tylko-u-nas-dementujemy-11-klamstw-na-temat-wypadku-premier-beaty-szydlo-sprawdz-jak-bylo-naprawde
  • http://wpolityce.pl/polityka/327620-suski-byc-moze-kierowca-seicento-zmienil-zeznania-po-interwencji-poslow-po-i-nowoczesnej
  • http://wpolityce.pl/polityka/327614-jaroslaw-kaczynski-o-wypadku-premier-wsparcie-opozycji-dla-mlodego-czlowieka-ktory-przyczynil-sie-do-tego-wydarzenia-przekracza-rozmiary-zwyklego-naduzycia
  • http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/blaszczak-kierowca-premier-byl-doswiadczony-mial-uprawnienia,715381.html
  • http://www.tvn24.pl/sledczy-zdecydowali-o-postawieniu-zarzutu-kierowcy-fiata-seicento,715386,s.html
  • http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21373426,jest-opinia-bieglych-na-temat-zdrowia-szydlo-powazne-uszczerbki.html
Udostępnij:
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *